Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Obrazki więzienne - streszczenie

sobą kłótnię, zakończoną bójką. Pierwszy wypowiedział się Osmólec. Twierdził, iż Onufer nie daje współwięźniom spać, gdyż ma jakieś przewidzenia i dręczy nimi wszystkich. Krzyczy po nocach. Osmólec zbudził Onufra i chciał go uspokoić za co został przez tamtego zaatakowany i pobity. Osmólec błagał zarządcę by ten oddzielił go od Onufra, nazywając go zbójem-mordercą. Skarżąc się starał się jednocześnie przymilić zarządcy – nazywał go ojcem i matką zarazem, całował go po rękach i stopach. Udawał płacz i przerażenie. Zrobiło to ogromne wrażenie na surowym urzędniku, który nie tylko nie ukarał Osmólca, ale jeszcze nakazał mu by dawał innym dobry przykład, gdyż jest tutaj już kolejny raz i powinien to zrobić.

 

Drugi zaś z więźniów a jednocześnie uczestnik bójki – stał z wypisanym na twarzy szaleństwem i nie błagał ani o niską karę ani o przebaczenie. Zarządca zdecydował więc uwięzić go w karcerze na 24 godziny. Mimo, iż wówczas Onufer zaczął błagać o litość, zarządca pozostał nieugięty w swej decyzji.

 


 


 

II część –

 

Z akt jakie posiadał naczelnik odnośnie Onufera wynikało, iż dostał on karę 25 lat pozbawienia wolności gdyż w napadzie szału zabił swego pracodawcę. Więzień pracował jako parobek w gospodarstwie jednego z panów. Był przez niego wyjątkowo źle i bezdusznie traktowany: musiał nie tylko pracować na terenie gospodarstwa ale także kucharzył, sprzątał i pomagał w prowadzonym przez swego pana sklepie. Wszyscy wiedzieli, jakim człowiekiem był owy kupiec. Był on okrutny dla wszystkich swoich pracowników – bił ich, wyzyskiwał, nie płacił. To samo znosił Onufer – wszyscy we wsi widzieli nie raz pobitego parobka i poparzonego (gdy pracodawcy nie zasmakowała dana strawa wylewał ją na twarz parobka, kalecząc go boleśnie).