Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Obrazki więzienne - streszczenie

 

Wszyscy we wsi lubiąc dobrodusznego i pokornego Onufra prosili by ten odszedł od wyzyskiwacza ale parobek nie chciał tego zrobić, gdyż miał tam dla kogo być. Onufer poznał na swej służbie małego 12-letniego chłopca, także pracownika swego pana. Pokochał malca – gotował mu, prał, za zebrane pieniądze kupił chłopcu buty i ciepłą czapkę na zimę. Tym także zdobył sobie serce chłopca. Traktował go jak własnego syna i tylko dla niego znosił te wszystkie cierpienia.

 

Któregoś dnia kupiec stwierdził, iż zupa jaką przygotował parobek jest za słona i wylał ją na twarz parobka. Ten potulnie nic nie mówiąc posprzątał a gdy kupiec poszedł spać, zaczaił się na niego i zaatakował go. W akcie złości, desperacji doznał szału i zabił swego pana. W tym samym czasie do izby gdzie szalał Onufer wbiegł chłopiec. Zapamiętały w złości i opętany szałem Onufer rzucił się także na niego i jego też zabił.

 


 

Część III

 

Onufer niedługo po zajściu z Osmólcem – zmarł zamknięty wcześniej w komórce, gdyż żaden z więźniów nie chciał z nim przebywać w jednej celi. Z relacji jednego ze strażników Onufer próbował popełnić samobójstwo przez co znowu trafił do karceru. Będąc tam błagał strażników, by ci zabili go i skrócili jego męczarnie – Onufer bardzo przeżywał śmierć swego podopiecznego : „O moje dziecko - peda - o moje kochające! Czemuś ty wtedy wyszło w złą godzinę? O moje dziecko najmilejsze! Toć ja ciebie ubić nie chciał! Toć ja ciebie jak własną duszę miłował!" Patrzę ja, wytrzeszczam oczy, nikogo w komórce nie ma, a ten się precz trzęsie a modli: ,,O moje dziecko, odpuść ty mnie - peda - odpuść ty mnie swoją śmierć niewinną! O moje dziecko najmilsze - peda - kochanie moje najsłodsze!".

 

Któregoś dnia rano strażnicy znaleźli